Małe kroki, wielkie pomysły, AI dla dzieci z NI

Innowator: Paweł Reich

Przedmiotem testowania był prototyp innowacji społecznej pn. „Małe kroki, wielkie pomysły, AI dla dzieci z NI” w formie cyfrowego Modułu EMOCJE. Jest to kompleksowy zestaw zintegrowanych narzędzi webowych (PWA), wspierających rozwój społeczno-emocjonalny (SEL) dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w wieku 7–12 lat.

W toku prac projektowych i testów, pierwotna koncepcja ewoluowała w rozbudowany ekosystem składający się z 5 modułów:

  1. Lustro Emocji – narzędzie do treningu mimiki wykorzystujące detekcję punktów twarzy (MediaPipe) w czasie rzeczywistym.
  2. Sortownia Emocji (dawniej: Akcja Emocje!) – gra ruchowa AR, która w procesie ewolucji zmieniła się z prostych gestów w angażującą mechanikę sortowania obiektów emocjonalnych za pomocą rąk.
  3. Magiczny Kociołek (Emoludki) – zaawansowany kreator postaci oparty na Generatywnej Sztucznej Inteligencji.
  4. Przygoda Emocje oraz Moje Memory – dodatkowe moduły wdrożone w odpowiedzi na potrzebę nauki kontekstu społecznego i personalizacji. Całość funkcjonuje w oparciu o zasady dostępności. Warstwa merytoryczna innowacji została osadzona na fundamentach naukowych, łącząc model SEL (Social Emotional Learning) wg standardów CASEL z metodyką Treningu Emocjonalnego (Emotion Coaching) Johna Gottmana, co zapewnia wsparcie zarówno dla dziecka, jak i rodzica. Mechanika gier wykorzystuje paradygmat Uczenia Bezbłędnego (Errorless Learning) w celu eliminacji frustracji oraz teorię Ucieleśnionego Poznania (Embodied Cognition), angażującą ruch fizyczny do internalizacji pojęć abstrakcyjnych.

Pobierz dokumentację merytoryczną.

Pobierz dokumentację techniczną.

IMG_2603

O autorze

Co dał Ci udział w programie?

Największym powodem do dumy jest fakt, że nasza propozycja spotkała się z pełnym zrozumieniem i akceptacją ze strony środowiska rodziców i terapeutów. Obawialiśmy się, czy nowoczesna technologia nie zostanie odebrana jako zbędny gadżet lub zagrożenie. Tymczasem spotkaliśmy się z potwierdzeniem, że trafiliśmy w sedno realnej potrzeby społecznej. Rodzice nie tylko zaakceptowali metodę, ale dostrzegli w niej szansę na przełamanie barier komunikacyjnych z dzieckiem. To poczucie, że nie robimy tego do szuflady, ale dla konkretnych ludzi, którzy na to czekają, jest bezcenne.

Fascynujące było obserwowanie, jak technologia, zamiast izolować, staje się pretekstem do rozmowy i zabawy z rodzicem. Zdecydowanie powtórzyłbym testowanie. Bez etapu testowania (w tym testów zdalnych i stacjonarnych) stworzylibyśmy narzędzie oparte na naszych wyobrażeniach, a nie na rzeczywistości. To właśnie testy pozwoliły nam wyłapać błędy w module AR i zmienić go w coś lepszego. Testowanie innowacji to nie tylko sprawdzanie błędów w kodzie, ale przede wszystkim lekcja pokory i słuchania drugiego człowieka. To doświadczenie, które ukształtowało obecny i będzie kształtowało dalszy rozwój projektu.

Przejdź do treści